Są czasopisma, które lubię czytać oraz takie, które lubię pooglądać. Stosunkowo ubogą treść "Werandy Country" rekompensują przepiękne zdjęcia. Raz na jakiś czas dla poprawy humoru lekką ręką wydaję 10 zł i potem grzeję się przy cieple wysmakowanych fotografii.
W lutowo-marcowym numerze prawdziwy powiew świeżości w fotoreportażu "Pierwsze pąki"