Czułam się bardzo dzielna, wstając tak wcześnie żeby zrobić zdjęcia z unoszącą się poranną mgłą. Odsunęłam roletę, żeby wyjrzeć na świat, a tam wyraźnie już zniecierpliwioną Ślicznotka zdawała się mówić: "Wy jeszcze śpicie? Gdzie jest moje śniadanie?"
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieś. Pokaż wszystkie posty
15 paź 2011
Najpiękniejszy ogród warzywny
Najpiękniejszy jesiennym rankiem jest ogród warzywny moich rodziców. Geometryczne grządki ogrodzone drewnianym płotkiem z trzema bramkami obsadzonymi różami. Rozmieszzenie poszczególnych gatunków planowane jest zimą zgodnie z zasadą płodozmianu, sąsiadujące rośliny dobierane są tak, aby miały na siebie dobry wpływ. Obok warzyw są tu kwiaty, dużo ziół, truskawki i poziomki. Wszystko uprawiane oczywiście organicznie, nawożone za pomocą kompostu oraz nawozów zielonych wysiewanych późnym latem na części grządek, zasadolubne ziółka podsypywane są rozdrobnionymi łupinkami jaj pieczołowicie suszonymi w piecu. O tej porze do pałaszowania została rukola, sałata, kabaczki i resztki poziomek.





Czułam się bardzo dzielna, wstając tak wcześnie żeby zrobić zdjęcia z unoszącą się poranną mgłą. Odsunęłam roletę, żeby wyjrzeć na świat, a tam wyraźnie już zniecierpliwioną Ślicznotka zdawała się mówić: "Wy jeszcze śpicie? Gdzie jest moje śniadanie?"

Czułam się bardzo dzielna, wstając tak wcześnie żeby zrobić zdjęcia z unoszącą się poranną mgłą. Odsunęłam roletę, żeby wyjrzeć na świat, a tam wyraźnie już zniecierpliwioną Ślicznotka zdawała się mówić: "Wy jeszcze śpicie? Gdzie jest moje śniadanie?"
12 wrz 2010
Pajęczyny
Wrześniowy poranek trwa dłużej niż ten sierpniowy. Słońce powoli podnosi się nad widnokrąg i leniwie suszy ziemię z nocnej rosy. Ziemia paruje ciepłem, jest duszno, wszystko pachnie, mgła podkreśla perspektywę. To 5 minut pajęczyn, jubilerski pokaz pereł nanizanych nocą przez pracowite pająki.
Łąka





Ogród ziołowo warzywny



Łąka
Ogród ziołowo warzywny
19 sty 2010
Biało
8 stycznia po południu na dobre rozpadał się śnieg i od tamtej pory świat wygląda mniej lub więcej czarnobiało. W mieście zarówno biały puch, jak i brunatna breja, w którą puch ów się nieuchronnie zmienia, jest nieznośnym utrapieniem. Na wsi mimo utrudnień, które powoduje, jest wyczekiwaną ozdobą krajobrazu.









27 gru 2009
Uroki zimy
Co roku, kiedy w Polsce temperatura na dworze spada w okolice zera, drzewa straszą nagimi gałęziami, a wiatr niemiłosiernie targa moje włosy, zastanawiam się, za jakie grzechy Polska leży pod taką właśnie szerokością geograficzną, a nie gdzieś bardziej na południe. Jednak wystarczy jeden taki świąteczny spacer, żeby docenić tą wspaniałą zmienność pór roku, którą mamy u siebie. Graficzny rysunek drzew na horyzoncie, delikatna zieleń ozimin lub szarość uschniętych traw. I to niebo, które za chwilę zwali nam się na głowę.






A to są moje tegoroczne ogrodnicze prezenty

Całkiem nieźle, jak na moje narzekania o małym wyborze ogrodniczych gadżetów w Polsce :-)
A to są moje tegoroczne ogrodnicze prezenty
Całkiem nieźle, jak na moje narzekania o małym wyborze ogrodniczych gadżetów w Polsce :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)